RATOWNICTWO



 

W październiku 1998r. zgłosiłam
się z moim labradorem na testy kwalifikacyjne do Ochotniczej Straży Pożarnej w Gdańsku, prowadzone przez sekcję zajmującą się szkoleniem psów ratowniczych. Testy przeszliśmy pozytywnie i tym sposobem rozpoczęliśmy treningi pod kątem pracy węchowej.

W roku 2000 pierwszy raz uczestniczyłam w międzynarodowych manewrach w Huddersfield w Anglii. Poznałam wtedy znakomitych fachowców, takich jak choćby: Michael Moore, Susan Bulanda, Uta i Michael Kielau (którzy jeszcze wtedy nie byli małżeństwem). W tym roku odbyły się też I Międzynarodowe Manewry Psów Ratowniczych w Gdańsku, na których wywalczyliśmy z Hugiem I miejsce w konkurencji „Radownictwo wodne” i II miejsce w konkurencji „Posłuszeństwo”. Również w 2000 r. Hugo zaliczył po raz pierwszy egzaminy państwowe, uzyskując certyfikat Gruzowiskowego Psa Ratowniczego I Stopnia wg regulaminów
PSP.

W ciągu kolejnych lat Hugo zdobył certyfikat Gruzowiskowego Psa Ratowniczego II Stopnia i Terenowego Psa Ratowniczego I Stopnia. Razem uczestniczyliśmy w wielu ćwiczeniach, manewrach i warsztatach, w tym czasie współpracowaliśmy z ratownikami z całego świata. W roku 2001 zdecydowałam się zmienić całkowicie system szkolenia, dotychczas bazowałam na doświadczeniach niemieckiego THW i DRK, a postanowiłam zwrócić się w kierunku systemu opartego na szwedzkich doświadczeniach. (W tym miejscu gorące pozdrowienia dla Ewy i Michała, z którymi stawialiśmy pierwsze „szwedzkie” kroki). Do dziś pozostaje pod wrażeniem skandynawskiej filozofii szkolenia i staram się czerpać wiedze z ich wzorców.

Razem z Hugiem uczestniczyłam w wielu akcjach na terenie kraju, poszukując zaginionych w terenie otwartym lub sprawdzając zawalone budynki. W roku 2003 Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza PSP z Gdańska została wysłana do Algierii na akcję prowadzoną po trzęsieniu ziemi. Ja i Hugo działaliśmy w zespole poszukiwawczym,
to były 4 doby ciężkiej pracy, kiedy poszukiwaliśmy ofiar katastrofy. Do dziś była to największa akcja, w której wzięliśmy udział.

W ramach doskonalenia swoich umiejętności startowałam z Hugiem również w międzynarodowych zawodach sprawdzających umiejętności psów ratowniczych. W ostatnich wspólnych zawodach wystąpiliśmy w roku 2005 na terenie Czech. Było to ładne zakończenie sportowej kariery laba, wykazał się wtedy 100% skutecznością, a podczas poszukiwań nocnych na gruzowisku uzyskał jeden z najlepszych czasów.

W 2005 rozpoczęłam treningi z moim drugim psem- Ludwikiem. Teriera kupiłam z myślą o ratownictwie i na pierwsze ćwiczenia zaczęłam go zabierać kiedy miał 10 tygodni. Pierwszy rok spędziliśmy na budowaniu solidnych fundamentów pod kątem
przyszłej pracy. 

W lipcu 2006 14 miesięczny Ludwik zadebiutował na zawodach psów ratowniczych Baltic Cup w Kaliningradzie. Nasz pierwszy występ zakończył się totalną porażką, przyzwyczajona do pracy z labradorem totalnie się pogubiłam w relacjach z terierem. Wtedy też miałam poważną rozmowę z Michałem na temat mojej pracy z Ludwikiem, mojej przyszłości w ratownictwie. Lekcja w Rosji była bardzo trudna i dała mi sporo do myślenia..

Mijały kolejne tygodnie pracy nad terierem, tygodnie wzlotów i upadków. I wtedy w październiku uzyskaliśmy nasz pierwszy certyfikat Terenowego Psa Ratowniczego Stopnia I. Idąc na egzamin wiedziałam, że nikomu nie udało się zaliczyć pozytywnie egzaminu na naszym sektorze. Mieliśmy przed sobą trudny teren i pół godziny czasu na odnalezienie 2 osób.. Ludwik swój pierwszy egzamin w terenie zakończył z wynikiem pozytywnym już w 11 minucie!

Dziś z Ludwikiem współpracuje się nam coraz lepiej, mamy już za sobą pierwsze akcje poszukiwawcze w terenie. Obecnie przygoto- wujemy się do kolejnych egzaminów i zawodów.